Na Podlasie! Na Polesie! W miejsca mocy go go go!

W góry, nad morze czy na mazury? A dlaczego nie inaczej, trochę w bok?...


Podlasie kochamy za spokój, autentyczność, przyrodę, ludzi. Zabytki, jedzenie, tanie hotele. My nigdy nie planujemy nic szczególnego, a i tak ZAWSZE trafimy na coś co nas zachwyci i sprawi, że nabieramy ochoty na jeszcze WIĘCEJ.

Ostatni weekend spędziliśmy przemierzając bez celu wschodnią granicę, tym razem w okolicach Włodawy. Ten rejon nazywa się dokładnie: Polesie. Aby nie jechać zatłoczoną krajową dwójką na Terespol, z Warszawy odbiliśmy w dół, przejeżdżając przez Garwolin, Radzyń Podlaski, Parczew, aż do Okuninki pod Włodawą. Tam zatrzymaliśmy się na noc.

13570291_10208823661245525_532747837_o

Takie miejsca jak Villa Spełnione Marzenia w Okunince powinny mieć osobną kategorię miejsc noclegowych: Miejsca MOCY. Przyjeżdżasz styrany kilometrami, umęczony temperaturą, tylko na jedną noc, nazajutrz powrót do domu. Można powiedzieć, bez sensu. Na pewno nie da się tam odpocząć i nacieszyć. A jednak.
To miejsce jest rzeczywiście magiczne. Stary, wyremontowany budynek przycerkiewny, później zamieniony na szkołę, teraz od kilku lat pełni funkcje butikowego hoteliku, pensjonatu czy też pokoi gościnnych na najwyższym poziomie. Zwał jak zwał. Tak czy inaczej po środku niczego, tuż od granicą z białoruskimi lasami, na otwartej przestrzeni znajdziecie ceglasty dworek, starą cerkiew wyremontowaną na kościół za płotem, nowy budynek z pokojami do zamieszkania, miejsce na grilla, mały plac zabaw, mnóstwo trawnika do biegania.
Za płotem rzeka Włodawka i organizowane spływy. Za starą cerkwią, zaniedbany, zarośnięty cmentarz z końca XIX wieku.

Klimat nie do opisania. Dodam tylko, że za nocleg w pokoju LUX z wolnostojącą wanną w łazience zapłaciliśmy 140 zł...

IMG_7017
IMG_7015Dodatkowego smaczku całemu otoczeniu dodał fakt, że byliśmy tam zupełnie sami. Siedzieliśmy na werandzie sącząc zimne białe wino, Leo śmigał po podwórku, kuchnia i cały budynek były do naszej zupełnej dyspozycji. Przemili gospodarze, małżeństwo z Lublina, postarali się nawet znaleźć klucze do kościoła i mieliśmy okazje pozwiedzać go przy zachodzie słońca.

Pięknie wyremontowany budynek, miła obsługa, pyszne śniadanie o poranku, tajemnicze otoczenie. I to, że nie zapłaciliśmy za to milionów. To wszystko sprawiło że wystarczyła nam jedna noc i czuliśmy się zupełnie inaczej niż poprzedniego dnia. Śmialiśmy się jadąc w kierunku Terespola, że czujemy się jak po kilku dniach urlopu. Wyluzowani, wypoczęci, naładowani mocą.

13621918_10208823914531857_1455066799_o

Tu znajdziecie aktualne ceny i dane: http://villasm.pl/

Uczulam tylko na GPSa. Miejsca na końcu świata mają to do siebie, że trochę ciężko je znaleźć, nawet w XXIw.

Jeśli zaś chodzi o to, co można zobaczyć w tym regionie i po drodze jadąc z Warszawy:

1. Pałacyk Kraszewskiego w Romanowie (wieszcz wychowywał się tu do 15 roku życia), wraz z parkiem i kaplicą rodzinną czy też grobowcem. Super miejsce, nieco zapuszczone ale zdecydowanie oddaje klimat tamtych lat;  wstęp płatny;

13579717_10208823939692486_1467736324_o
2. Monastyr w Jabłecznej, z XIXw, na końcu świata, tuż nad Bugiem;

IMG_7068

IMG_7079
3. Pałac Potockich w Radzyniu Podlaskim;
4. Miliony cerkwi i kościoły w dawnych cerkwiach, pałace, dwory;
5. Fortyfikacje wokół Terespola (Forty Twierdzy Brzeskiej z XIX w);
6. Wiatrak koźlak w miejscowości Wyryki;
7. Muzułmańskie cmentarze i najstarsza wieś tatarska w Polsce pod Białą Podlaską (Studzianka, Ortel Królewski II);
8. Ruina zamku Sapiehów "Placencja" z XVIIIw. i Sanktuarium MB de Guadelupe w Kodeniu;

IMG_7108
9. Jezioro Białe w Okunince- podobno najczystsze jezioro w tym rejonie, w lato strasznie tu tłoczno i nie warto wynajmować noclegu blisko jeziora, chyba że przyjeżdżasz nie po to, żeby spać.


 

Jak widzicie sporo tego, a mówimy tylko o małym wycinku Podlasia. Nie zdążyliśmy zobaczyć oczywiście wszystkiego, więc mamy po co tu wracać. Polecamy odrzucić szablonowe pomysły na weekend i tu zajechać, nawet jeśli nie chcecie nic zwiedzać, oglądać, a jedynie odpocząć- region idealny.

To już dwa lata!
Poor(to)*