Wiedeń w zimę. 10 atrakcyjnych atrakcji

Po co w ogóle jechać do Wiednia?…


Nigdy nawet przez chwilę nie zastanawiałam się nad tym, czy chciałabym zwiedzić Wiedeń. Paryż, Rzym, Barcelona, Lizbona, nawet Berlin- o tych destynacjach się marzy i wyszukuje wśród coraz dostępniejszych tanich lotów. Ale Wiedeń? No cóż, chyba nie tylko ja miałabym problemy z odpowiedzią na pytanie o najsłynniejsze, warte odwiedzenia atrakcje w tym mieście. Dlatego też, kiedy pojawiła się dla mnie możliwość, żeby przez 3 dni pobyć tam bez żadnych większych planów chwilę musiałam się zastanowić. Po co tam jechać? Co my w ogóle tam będziemy robić?!

I wiecie co? Może to śmieszne, ale przekonało mnie hasło reklamowe (brawo dla twórców! 😉 )Vienna Discount Cart: "VIENNA-NOW OR NEVER!". Jeśli teraz nie skorzystam z okazji, żeby przyjrzeć się temu miastu, prawdopodobnie nigdy tego już nie zrobię. Polecieliśmy!


Pierwszego dnia pobytu w Wiedniu gubiliśmy się z Leosiem co chwilę (o naszych perypetiach z tym związanych więcej tutaj) Ale, że nic nie dzieje się bez przyczyny, teraz już wiemy CO, GDZIE, JAK i ZA ILE, i możemy opowiadać :)



 

Poniżej lista dziesięciu subiektywnie wybranych atrakcji Wiednia, które wg mnie najlepiej zobaczyć jeśli ma się trochę czasu na zwiedzenie tego pięknego miasta a brak jasno określonych potrzeb z tym związanych. Celowo nie określam, ile tego czasu należy przeznaczyć, bo zależy to od wielu czynników: czy jesteście z dzieckiem, ile to dziecko ma lat, jak dokładnie chcecie zwiedzić, ile tortów zjeść u Sachera itd. Odwiedzenie tych punktów gwarantuje Wam możliwość wyrobienia sobie zdania na różne aspekty "wiedeńskości"- to, który z nich i czy w ogóle przypadnie Wam do gustu, to już bardzo osobista sprawa, którą w miarę nagle odkrytych chęci można pogłębić. My mieliśmy 4 dni, żółwie tempo, brzydką pogodę, dziecko, i "zaliczonych"mnóstwo innych  atrakcji, które nie koniecznie miałyby rację bytu w tym poście. Tak czy inaczej- moje obawy o atrakcyjność atrakcji Wiednia okazały się, mówiąc krótko, bezpodstawne:)

Większość miejsc, które polecam Wam zobaczyć, znajdują się w okolicy Innere Stadt I (Wewnętrzne Miasto, dzielnica nr 1) i można do nich albo dojść na piechotę, albo dojechać metrem bądź bez problemu tramwajem. Samochodem nie ma najmniejszego sensu. Jeśli my z Leosiem daliśmy rade na piechotę w lutym, to każdy sobie poradzi! Najdalej wysunięte są Muzeum Freuda i Pałac Schonbrunn. Do krótkiego opisu postaram się dodać najważniejsze i najciekawsze z mojej perspektywy informacje, aby nie zarzucić Was wszystkimi nieciekawymi ciekawostkami, o których musiałam przeczytać.


 

 1. Katedra Św. Szczepana (Stephansdom)

katedra

Dlaczego: bo to po prostu ich najsłynniejszy zabytek, symbol Wiednia. Jak Wieża Eiffla=Paryż, czy Koloseum=Rzym, tak Wiedeń=Katedra Św. Szczepana. Nawet jeśli o tym wcześniej nie słyszałeś, warto rzucić okiem, żeby móc powiedzieć „Katedra Św. Szczepana w Wiedniu? Oczywiście, że ją widziałem!” 😉

Ciekawe ciekawostki:

  1. Nazywana jest skamieniałą Arką Noego;
  2. Budowano ją od 1230 r.
  3. W podziemiach znajdują się groby książąt z austriackiej linii Habsburgów
  4. Steffl to potoczna nazwa najwyższej wieży katedralnej (drugiej nigdy nie ukończono), jest nazwą jednego z austriackich piw. Punkt widokowy.
  5. Wystające kamienne wieżyczki nazywa się sterczynami, a odstające od nich detale ozdobne w formie pączków i listków -żabkami :)
  6. Kolorowy układ dachówek tworzy cesarskiego orła Habsburgów oraz herby miasta Wiednia i Austrii.

Jak dojechać: znajduje się w samym centrum miasta, nad stacją metra U1 Staphansplatz. Na mapach metra Katedra Św. Szczepana to jedyny narysowany budynek dla orientacji w terenie.

Wejście: za darmo do dużej części katedry, płatne wejście bliżej ołtarza, na wieże oraz do podziemi.

Wejście z dzieckiem: bez problemów, brak barier

Więcej szczegółów odnośnie godzin otwarcia: https://www.wien.info/pl/sightseeing/sights/st-stephens-cathedral

Szczegóły historyczne: https://pl.wikipedia.org/wiki/Katedra_%C5%9Bw._Szczepana_w_Wiedniu

 

 2. Cafe Sacher /Hotel Sacher

Dlaczego: tylko tutaj można zjeść oryginalny czekoladowy Tort Sachera, zwany na całym świecie „Królem deserów”, który w dodatku z kawą Melange rozpływa się w ustach! Poza tym warto zobaczyć wnętrze kawiarni- wiedeńskie 😀

Ciekawa historia: W 1832 roku pod nieobecność szefa kuchni młodszy kucharz na dworze księcia Metternicha, Franz Sacher, otrzymał delikatne i odpowiedzialne zadanie stworzenia nowego deseru dla księcia i jego wymagających gości. Opracował wówczas wstępny przepis na tort czekoladowy przekładany marmoladą morelową i oblewany polewą czekoladową. Po latach tort ten dopracował syn Franza, Eduard Sacher pracując w cukierni Demela. Ten sam Eduard wybudował później w centrum Wiednia w roku 1876 hotel nazwany jego nazwiskiem.  Hotel Sachera uczestniczył w trzech procesach sądowych, nazywanych powszechnie „tortowymi procesami”, toczących się w latach 1953–1962, w których drugą stroną była cukiernia Demel. Spór toczył się o prawo używania nazwy „tort Sachera” na określenie tortów czekoladowych oferowanych przez obie konkurujące ze sobą cukiernie.

W końcu, po dziewięciu latach procesów, wyłączne prawo do używania wspomnianej nazwy sąd przyznał hotelowi Sacher. Od tej pory przepis na oryginalny tort Sachera jest najpilniej strzeżoną tajemnicą hotelu Sacher. Jedynie na podstawie informacji o rocznym zużyciu składników, umieszczanych na stronie internetowej hotelu Sacher, można, ale tylko z grubsza, oszacować zestawienie składników wykorzystywanych do produkcji tortu. Cukiernia Demel otrzymała prawa do sprzedawania Tortu Eduarda Sachera. Obydwie wersje nieco się od siebie różnią.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Tort_Sachera oraz http://krytykkulinarny.pl/2014/11/klasyki-kuchni-12-tort-sachera/

Dojazd: Hotel Sacher znajduje się naprzeciwko Opery Wiedeńskiej, i tuż przy Albertinie. Najlepiej kierować się właśnie na Operę (stacja metra U1, U2 i U4  Karlplatz).

Wejście: oczywiście brak opłaty za wstęp, porcja tortu kosztuje 5,60 Euro, do tego polecana przez kelnerów kawa Melange za 4,60 Euro.

Wejście z dzieckiem: obsługa bardzo pomocna, dostaliśmy miejsce do którego prawie bez problemów dojechaliśmy wózkiem, byliśmy po 13.00 i kolejki, o której wszędzie się mówi, nie było.

 3. Hofburg

Hofburg

Dlaczego: Przynajmniej z dwóch powodów. Po 1. to kolejny MustSee Wiednia, pałac/siedziba zimowa Habsburgów (Rządzili Austrią przez 700 lat!) rozbudowywany przez wieki, w jego skarbach znajdują się między innymi Korona Cesarstwa Rzymskiego!!! A po 2. jest blisko innych atrakcji i można w nim spędzić mnóstwo czasu podczas deszczu.

Ciekawe ciekawostki:

  1. Na pewno ciekawą sprawą jest wspomniana Korona Cesarstwa Rzymskiego, inaczej Korona Rzeszy, ma już ponad 1000 lat i znajduje się wraz z innymi regaliami cesarskimi w zbiorach Skarbca Cesarskiego Schatzkammer, oficjalnie aż do „koronacji kolejnego cesarza narodu niemieckiego”.
  2. Apartamenty Cesarskie- przepych w stylu największego przepychu, ale tutaj jakoś to pasuje bo jest oryginalne. Fajna wystawa o Sisi, przewodniki audio po polsku, więc dobrze się słucha historii o nieszczęśliwej Cesarzowej, która lubiła się gimnastykować.

Jak dojechać: kilkaset metrów z centrum na piechotę (ze stacji U1 Stephansplatz) lub nieco bliżej U3 Herrengasse.

Wejście: Płatne, w zależności od pakietu i zniżek. Za muzeum Sisi, apartamenty Cesarskie i kolekcję sreber ze zniżką Vienna Card zapłaciłam 12,50 Euro.

Wejście z dzieckiem: bezpłatne, bez problemu jeśli chodzi o wózek, obsługa udostępnia windy w miarę potrzeby, ale w środku niewiele dla nich atrakcji, lepiej żeby się nie ruszały z wózka :)  Brak szatni.

Strona pałacu: http://www.hofburg-wien.at/en.html

 

 4. Schönbrunn

schonbrunn

Dlaczego: bo to najsłynniejszy pałac  w Austrii, zarówno budynek jak i ogrody są wielkie, na jego terenie znajduje się np. palmiarnia i najstarsze ZOO na świecie!

Ciekawe ciekawostki:

  1. Warto zobaczyć Tiergarten Schönbrunn, czyli pierwsze na świecie ZOO, otwarte dla publiczności jako cesarskie menażerie w 1753.
  2. W Sali Lustrzanej koncertował Mozart jako sześcioletnie cudowne dziecko.
  3. Pomieszczenia podobne do tych w Hofborgu, teksty z audioprzewodnika (też po polsku!) powtarzają się, lepiej wybrać albo jeden albo drugi pałac.

Jak dojechać: bezpośrednio podjeżdża tu metro, linia U4, przystanek Schonbrunn.

Wejście: płatne, w zależności od tego co chcemy zobaczyć: my za apartamenty, ogród i ZOO zapłaciliśmy 25Euro za osobę, bez zniżek ale dziecko do 6 r.ż. za darmo.

Wejście z dzieckiem: bez problemu jeśli chodzi o wózek, obsługa sama proponuje windę.

 

5. Muzeum Freuda

Muzeum Freuda

Dlaczego: tu odpowiedź bardzo subiektywna. Jak dla mnie, być w Wiedniu i nie zobaczyć, gdzie tworzył i żył przez 50 lat słynny twórca psychoanalizy było nie do pomyślenia! Mekka Freudowców i wszelkiej maści innych psychofanów. Kto jeszcze nie miał do czynienia z tezami Freudowskimi polecam „Pasje utajone” Irwinga Stona.

Ciekawe ciekawostki:

  1. Muzeum Freuda to jego dawne mieszkanie, gdzie mieszkał oraz przyjmował pacjentów od 1891 r., aż do momentu gdy musiał opuścić Wiedeń ze względu na żydowskie pochodzenie.
  2. Mieszkanie warto zobaczyć dla samej aury, niestety znajduje się z nim bardzo mało mebli, głownie pamiątki typu figurki czy zdjęcia.
  3. Z tego mieszkania Freud wyjechał do Londynu, gdzie rok później zmarł.

Jak dojechać: stacja metra U4 Schottenring i później kilkaset metrów na piechotę.

Wejście: płatne 8 Euro, przy wejściu dostajemy audio przewodnik, dostępna wersja po angielsku.

Wejście z dzieckiem: utrudnione. Wózek zostawia się na klatce na dole, brak windy, malca najlepiej trzymać na rękach choć eksponaty nie znajdują się na wysokości małych rączek.

 

6. Plac Michaelerplatz
michalerplatz ruiny

Dlaczego: Po to, aby na własne oczy zobaczyć kawałek starożytności z czasów rzymskich w środku nowoczesnego europejskiego miasta.

Ciekawe ciekawostki:

  1. Michaelerplatz w czasach rzymskich to skrzyżowanie dwóch ważnych szlaków: bursztynowego i tzw. „limes”.
  2. W tym miejscu była niegdyś osada zamieszkiwana przez same kobiety i dzieci, bowiem legionistom na służbie nie można było zawierać małżeństw.
  3. Zabytkowe mury znajdują się kilka metrów pod aktualną wysokością placu, na szczęście archeologiczne znalezisko jest udostępnione do oglądania w formie „świetlika”.

Jak dojechać: Plac ten to część Hofburga, można więc go zobaczyć przy okazji, zmierzając do pałacu. Jak wyżej: metro U1 Stephansplatz, lub nieco bliżej U3 Herrengasse

Wejście: bezpłatne

Wejście z dzieckiem: bez problemu, „świetlik” znajduje się w centralnej części placu, jedynie ostatni metr to problem dla ludzi na wózkach lub osób które chciałoby dojechać wózkiem z dzieckiem do samej barierki, bowiem znajdują się tam trzystopniowe schodki w dół.

 

7. Belweder i Pocałunek Klimta

belweder i klimt

Dlaczego: po to aby zobaczyć najsłynniejsze dzieło austriackiego artysty: Pocałunek Gustawa Klimta. Nie, nie jestem fanką złota, ale obraz na żywo jest piękny.

Ciekawe ciekawostki:

  1. Obraz ten jest zaliczany do nurtu wiedeńskiej secesji;
  2. Już ponad 100 lat znajduje się w tym samym miejscu- został zakupiony przez Belweder tuż po stworzeniu go przez Klimta;
  3. Do wykonania obrazu artysta użył płatków ze szczerego złota;
  4. Przedstawia parę kochanków, najprawdopodobniej jest to autoportret z ukochaną Emilią Flöge;
  5. Dopiero na żywo widać różnicę pomiędzy reprodukcjami, zazwyczaj „ozłacającymi” tylko kontury kształtów- oryginał mieni się złotem na całej powierzchni płaszcza i sukni, a także w tle.
  6. Poza słynnym obrazem Klimta zobaczyć można wiele innych dzieł (Monet, Schiele, Kokoschka), w tym niesamowite rzeźby przedstawiające głowy o wyrazistej mimice autorstwa Franza Xavera Messerschmidta.

Jak dojechać: Tramwajem nr 71 dojedziemy pod same drzwi dolnego wejścia

Wejście: płatne, w zależności czy chcemy zobaczyć tylko górny, tylko dolny czy cały Belweder (Pocałunek znajduje się w upper i wejście ze zniżką Vienna Card kosztuje 12,50 Euro).

Wejście z dzieckiem: poza jedyną przeszkodą - wysokimi schodami pomiędzy niskim i wysokim Belwederem, wszędzie można łatwo poruszać się z wózkiem. W górnym Belwederze są zarówno windy jak i platformy ułatwiające wjazd na wyższe piętra. Niektóre przejścia między salami są dość wąskie- my musieliśmy otwierać drugie skrzydło drzwi aby przejechać.

 

8. Opera wiedeńska

opera

Dlaczego: po to aby pobyć w najsłynniejszej operze świata i posłuchać spektaklu nawet na stojąco za kilka euro. Poza tym to piękny budynek, choć odbudowany po wojnie.

Ciekawe ciekawostki:

  1. W najbardziej zatłoczonych punktach miasta spotkać można mnóstwo poprzebieranych za bliżej niezidentyfikowane postacie z epoki mężczyzn, sprzedających bilety do Opery- kupimy u nich tylko bilety na normalne miejsca, w promocyjnej cenie obowiązującej zawsze i każdego, 39 Euro
  2. Boczne wejścia z lewej strony Opery oznaczone "Standig tickets", to miejsce gdzie należy się udać około 18-19.00 każdego dnia aby zakupić bilet za 3-4 Euro na miejsce stojące, niegwarantujące widoku sceny ale jedynie wrażenia audio i wejściówkę do najsłynniejszej Opery świata.

Jak dojechać: Opera znajduje się tuż nad stacją metra Karlsplatz, jest to skrzyżowanie trzech linii metra: U1, U2 i U4.

Wejście: Płatne, jak wyżej: od 39 Euro miejsce siedzące, 3-4 Euro miejsce stojące

Wejście z dzieckiem: możliwe, jeśli nie macie pewności co do operowych zainteresowań swojej pociechy i obawiacie się że po 10 minutach trzeba będzie się ewakuować, polecam bilet za 3 euro :)

 

9. Kanapki u Trześniewskiego

trzesniewski

Dlaczego: Bar Trześniewskiego to najsłynniejsza kanapkarnia w Wiedniu! Polska duma rozpiera, trzeba zajść i spróbować czym od ponad 100 lat tak delektują się wiedeńczycy.

Ciekawe ciekawostki:

  1. Krakowianin, który przybył do Wiednia w 1902 r. założył bufet kanapkowy aby szybko zaspokoić głód przechodnia.
  2. Hasło reklamowe brzmi "Niewypowiedzianie smaczne"- mieszkańcy Wiednia do dnia dzisiejszego nie potrafią wymówić nazwy bufetu co nie przeszkadza im  tłumnie przybywać tu po kanapki za 1,20 euro.
  3. Był to rewolucyjny pomysł, pierwszy fast food tamtych czasów. Kanapki od początku opierały się na niespotykanym wcześniej w Wiedniu frykasie- naszej polskiej paście jajecznej :)

Jak dojechać: najlepiej spacerem ze Staphansplatz U1, Bar znajduje się w bocznej uliczce ulicy/placu Graben

Wejście: do baru oczywiście za darmo, za jedną kanapkę zapłacimy 1,20 euro, za małe piwko Pfiff  1/8 litra zapłacimy  1,40 Euro.

Wejście z dzieckiem: bar znajduje się na parterze, do pokonania 1 stopień. O ile pogoda pozwoli, wygodniej z wózkiem ulokować się na zewnątrz, i zjeść kanapkę z małym piwkiem przy stoliku na stojąco.

 

10.Lodowisko pod Ratuszem

lodowisko 2

Dlaczego: super miejsce w zimę, Ratusz to piękny budynek a wszystko dookoła dostosowane jest do tego aby fajnie tam spędzić czas.

Ciekawe ciekawostki:

  1. Lodowisko jest bardzo duże i są w zasadzie dwa: jedno tuż pod Ratuszem, drugie nieco dalej w kierunku Ringu, obydwa połączone aleją/torem do jazdy wśród drzew, razem z budynkiem Ratusza bajecznie podświetlone w nocy.
  2. Na miejscu są zarówno karczma, w której możemy się ogrzać i coś zjeść, jak i porządne budki z regionalnymi i ekologicznymi potrawami i napojami (w tym eko-poncz!). Dostępne są również przechowalnie i wypożyczalnia łyżew.
  3. Wybierając się w to miejsce dodatkowo możemy zobaczyć słynny Ring wiedeński, tzn. ulicę/aleję która powstała po wyburzeniu murów obronnych miasta w 1860-1890 r. po Wiośnie Ludów.

Jak dojechać: Ratusz znajduje się niedaleko Hofburga, tuz za Parlamentem i przed Uniwersytetem, więc najlepiej wybrać się tam spacerem z centrum. Tuż za Ratuszem znajduje się stacja metra U2 Rathaus.

Wejście: Dla najmłodszych od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00-16.00 dostępna jest strefa nauki dla początkujących łyżwiarzy z bezpłatnym wstępem. Poza tym, wstęp kosztuje 7,50 Euro, z kartą ViennaCard 25% zniżki. Aktualny cennik ze wszystkimi opcjami wejścia:  https://www.wienereistraum.com/de/eislaufen/preise

Lodowisko jest czynne od 21 stycznia do 6 marca, od 9.00 do 22.00.

 


 

I coś na następny raz, bo tym razem już nie zdążyliśmy:

Podziemny Wiedeń!

50 lat temu premierę miał film "Trzeci człowiek" z Orsonem Wellsem, który to nadał kanałom wiedeńskim rangę atrakcji miasta. Dzieło filmowe przerosło oczekiwania twórców i do dziś dzień każde wejście w podziemia poprzedza seans.

PODOBNO, kanały podziemne tworzą drugie miasto. Są tak rozległe, tak głębokie i tak stare.

Jeśli czyta to ktoś, kto już tam był- proszę o komentarz, czy warto :) Dla mnie to punkt nr 1 na następnej wycieczce do tego niesamowitego miasta!

A na koniec nieco ujęć, dla zachęty mam nadzieję 😉

 

 

Dziki Wschód i polsko-litewska Marycha
Po co się tak męczyć? WIEDEŃ#1