Najpiękniejsze metro świata? Moskwa#1

Metro w Moskwie. Najpiękniejsze i najbardziej tajemnicze na swiecie. Największe obok Seulu i Tokyo. Stworzone w strasznych czasach, ale bardzo potrzebne w dzisiejszych. Jedno z naszych dawno wymyslonych "muszę to zobaczyć"! 


Gdy w latach '30 ubiegłego stulecia "Żelazny Łazar" z niszczycielską pasją zaczął przebudowywać bolszewicką metropolię, wysadzając w powietrze historyczne budowle i wprowadzając socjalizm realistyczny na architektoniczne salony, nikt chyba nie spodziewał się jaki będzie tego rezultat. A już na pewno nie wspomniany Łazar Kaganowicz, który o budowaniu metra miał pojęcie takie jak o humanitarnym traktowaniu więźniów (tak, to ten od Katynia i Wielkiego Głodu na Ukrainie). Bolszewicy, choć z natury i patryjnych dogmatów skromni, w kwestii budowli w Moskwie ogólnie, a metra szczególnie, zaszaleli po całości.

 

"Skromny ubiór podkreśla mój wrodzony majestat, jak u Fryderyka Wielkiego"

-skromniaszek Stalin.

 

Pękaty młodziniec z wielkimi uszami, ślusarz z Zaglębia Donieckiego, znany Wam zapewnie ze słyszenia poźniejszy I sekretarz KPZR, Nikita Chruszczow jako zastępca Kaganowicza był drugim z najważniejszych budowniczych metra i wziął bezpośredni udział w jego konstruowaniu.

Wielka przebudowa Moskwy miała znacznie głębsze pobudki, niż tylko dziwny gust grupy szaleńców. Oznaczać ona miała przebudzenie Rosji z wielowiekowego snu zacofania. Budowano całe nowe miasta, burzono stare cerkwie, "rozkułaczano" całe regiony. Tak, ROZ-KU-ŁA-CZA-NO. Dla dobra ludzkości. Śmieszne słowo, niestety jego znaczenie już takie zabawne nie jest (nie wdając się w szczegóły było to fizyczne pozbycie się całej klasy bogatszych rolników).

Ceną postępu była śmierć- co do tego nie było wątpliwości. Człowiek w wielkiej bolszewickiej maszynie zła znaczył tyle, ile mógł wykopać węgla i ile procent planu pięcioletniego mógł wykonać własną pracą. A jeśli był wrogiem wewnętrznym, terrorystą, sabotażystą, szczurem, kułakiem czy szarańczą jak zwykło się mówić na wszelkich oponentów tamtejszego stanu rzeczy- to miał pecha, i w najlepszym razie zabierano mu gospodarstwo "ku wspólnemu dobru" i zsyłano z całą rodziną do nowego miejsca zamieszkania, w któryś z najdalszych rejonów tego olbrzymiego kraju. W najgorszym razie, po prostu zabijano.

 

Bolszewizm- religia oparta na systematycznym niszczeniu klas, rzeź dla wszystkich wrogów  i tych których nie da się wychować w duchu socjalizmu.

 

Co z tego okresu powinniśmy pamiętać z lekcji historii? Hasła takie jak Wielkie Głód, Zbrodnia Katyńska, ślepe wprowadzanie dogmatów bolszewickich w życie powodujące np. kolejną klęskę głodu po wojnie, tym razem niezamierzoną, Wielki Terror, stalinowskie metody.

I w tym całym g**** powstało takie ładne metro.

 

Mała dygresja.

Dlaczego o tym wszystkim wspominam? Po co piszę o tych strasznych czasach, strasznych ludziach i ich dziwnych pomysłach, za które życiem zapłaciły miliony ludzi (sam Wielki Głód ma Ukrainie to 6-7 mln), skoro rzecz miała być o ciekawostce turystycznej w Moskwie? A dlatego, że nie wyobrażam sobie spojrzeć na ten już zabytek inaczej niż przez pryzmat tego, co się wtedy działo i dlaczego. W zwiedzaniu Moskwy, według mnie, nie chodzi o bezsensowne "jaranie się" socjalizmem, pstrykanie uśmiechniętych selfie przy nagrobku Stalina czy kupowanie koszulek z pamiątkowym Leninem. Inaczej niż w kwestii nazizmu, ta historia nie jest jednoznacznie potępiona w naszej kulturze. A powinna być. Nie wszyscy wiedzą, że Stalin zabił wielokrotnie więcej ludzi niż sam Hitler (szacunki mówią nawet o 100 milionach ofiar polityki Stalina łącznie). Historia Rosji tego okresu jest tak skomplikowana i jednocześnie ciekawa, że warto się z nią zapoznać głębiej- a wiadomo, że najlepiej pobudzić ciekawość obrazami na żywo, np. zwiedzając Moskwę. Metro moskiewskie to dobry nośnik tamtejszych idei.

 

Koniec dygresji, wróćmy do metra.

To, że główni budowniczowie nie mieli pojęcia co i jak robić, przekładało się oczywiście na taki sam stan wiedzy robotników i architektów. O stopniu prowizorki niech świadczy fakt, że początkowo nie zrobiono nawet prawdziwych badań geologicznych. Wbrew temu co powtarza się czasami do dziś, przy budowie metra nie zginęło kilka tysięcy robotników (zginęło podobno 'jedynie' 20 osób), i nie byli to robotnicy przymusowi, zesłani na roboty w Moskwie. Więźniowie polityczni źle wyglądaliby w centru stolicy, dlatego też przysłużyli się tej budowie w inny sposób, na przykład ciosając niezliczone ilości kolorowego marmuru   na prowincjach rozsianych po połowie globu: Uralu, Turkmenii, Birobidżanu, Kaukazu, Dalekiego Wschodu. Budowa metra cieszyła się złą sławą z powodu niekończących się wypadków (doliczono się 7 tysięcy), dlatego też zaprzęgnięto do budowy kołchoźników. Robotnicy zarabiali 2 kg chleba dziennie, plus obiad na stołówce. Było to zdecydowanie lepszą perspetywą niż śmierć głodowa na Ukrainie. Tania siła robocza przy jednym "projekcie" Kaganowicza była więc bezpośrednim następstwem powodzenia innego "projektu" jakim był Wielki Głód.

Pierwszy etap budowy, po rosyjsku, nie przynosił oczekiwanych skutków, dlatego Stalin wyciągnął z łagrów cudzoziemskich specjalistów i zakupił zagraniczne ustrojstwo, czyli tarczę do drążenia tuneli (która najpierw oczywiście została rozebrana na części pierwsze i skopiowana) i wreszcie budowa ruszyła.

Po wykopaniu tuneli, nastąpiła faza upiększania. Pierwsi architekci, pracujący jeszcze przed II WŚ nie mieli planów wnętrz, które mieli zaprojektować i ozdobić. Dostali szczegółowe instrukcje, czyli: "ma być ładnie" i musieli sami w błocie po kolana, a czasami na kolanach, zwiedzać świeżo wybudowane wnętrza i rysować  plany, których wcześniej nie było. Ta improwizacja, wbrew wszystkiemu, udała się znakomicie.

Pierwsze stacje, przedwojenne, wybudowano w stylu klasycystycznym- wyglądają jak wielkie podziemne pałace, są mocno oświetlone i przestronne. Po wojnie wygranej z Hitlerem, powstała np. linia okrężna (która, jak głosi legenda, była przebłyskiem geniuszu Stalina- na planach metra postawił na środku filiżankę i odbił okrąg, kreśląc w ten sposób bardzo przydatny łącznik wszystkich promienistych linii). Zarówno to kawowe koło (do dziś zresztą oznaczone z kolorze brązowym, może przypadkiem, a może nie) jak i inne linie wybudowane w tym czasie odznaczają się pompatycznym przepychem, zgodnie z poleceniem Stalina aby wyglądały jak świątynie zwycięstwa (takie są właśnie stacje Tagańska, Kurska).

Wszystkie je łączy oczywiście styl, nazywany socjalizmem realistycznym, inaczej socrealizmem.  Stalin ogłosił, które style uważa za najlepsze w dziejach, i odpicowano je w jedyny słuszny sposób, czyli upstrzono symbolami takimi jak sierp i młot, obrazki ludu ciężko pracującego, dzielnych żołnierzy, wybitnych wynalazców i oczywiście wielkich przywódców.

Jeszcze słowo o materiałach: przy budowie metra wykorzystano wszelkie możliwe zasoby marmuru największego państwa na świecie: od szaro-błękitnego, poprzez szaro-czarny z białą żyłką, gruziński czerwony, bladożółty, bladoróżowy, różowy z fioletową żyłką, krymski żółto-różowy, aż do mlecznobiałego onyksu.

 

Metro dziś.

To nie jest kraj dla słabych ludzi.

Moskwa, nie licząc ludzi codziennie dojeżdżających do pracy z jej obrzeży, liczy dziś 12 mln mieszkanców. Podobno na 1 samochód przypada 5 metrów kwadratowych powierzchni. Metro ratuje miasto, przewożąc codziennie 7 mln pasażerów.

Wnętrza są czyste, zadbane, dobrze wentylowane, odświeżane i remontowane w razie konieczności. No i ewidentnie metro zostało stworzone dla ludu ciężko pracującego. W bolszewickim świecie nie było miejsca dla ludzi słabych, starych, nieprzydatnych społeczeństwu.

W metrze nie da się więc podróżować na wózku inwalidzkim, nie ma wind, więc z wózkiem dziecięcym tak samo- nie ma mowy. Poza naszą spacerówką, którą po schodach nosiliśmy w rękach, nie widziałam tam ani jednego wózka dziecięcego. Leo z konieczności nauczył się szybciej chodzić po schodach, naprzemiennie nogami po jednym stopniu, mi plecy padły na tydzień, bo czasami oczywiście w wózku spał więc musieliśmy go przenosić (2 lata ale 17 kg!) razem z jakimiś zakupami, no i samym wózkiem. A przypomnę, że moskiewskie metro jest jednym z najgłębszych na świecie, co prawda na dłuższych trasach działają schody ruchome ale aby do nich dojść, albo przesiąść się z jednej linii na drugą, należy pokonać całe labirynty podziemi poprzecinane zwykłymi schodami.

 

Ważne informacje!

Osoby tak jak ja, nie znające cyrylicy, praktycznie nie maja szans na skorzystanie z metra. Bardzo rzadko tablice informacyjne zawierają napisy w "naszym" alfabecie. Ale czasami się zdarzają- co więcej, raz nawet natknęliśmy się na lektora, który mówił w metrze po angielsku. Ja sama z dzieckiem nie odważyłam się wejść do metra, bo nawet nie umiałabym przeczytać Выход в город czyli "wychod w gorod" czyli "wyjście do miasta", bez wcześniejszego nauczenia się tego napisu w cyrylicy na pamięć. Rosjanie nie za bardzo przejmują się jakimś tam międzynarodowym EXIT.

Inną sprawą są podwójne a nawet potrójne stacje, tzn. ta sama nazwa dla kilku stacji, ale na różnych liniach :) Brzmi jak żart, prawda? Trzeba uważać, czy mamy dojechać do Kijowskiej na niebieskiej linii, granatowej a może do tej Kijewskiej na brązowej...

Bilety na przejazd można kupić zarówno w kasach jak i w biletomatach (w większości jest w nich wersja napisów po angielsku). Bilety wydawane są w formie karty magnetycznej, na wielokrotne przejazdy i pojedyncze. Cena jednego pojedynczego przejazdu (bez ograniczenia czasowego i zasięgowego) to aktualnie 50 rubli, czyli równowartość 3 zł.

Metro jest bardzo wydajne- w centrum, gdzie się poruszaliśmy, kolejka przyjeżdżała dosłownie co kilkadziesiąt sekund! Tutaj adres do pełnej mapy całego metra. Strona www metra moskwiewskiego po rosyjsku to: http://mosmetro.ru. Wersja po angielsku aktualnie nie działa, ale może to chwilowe problemy: http://engl.mosmetro.ru

 

Drugie metro

Rosjanie uwielbiają powtarzać wszelkie spiskowe teorie i przeróżne legendy na temat swojego metra. Podobno, oprócz powszechnie znanej i bardzo rozbudowanej sieci metra istnieje też drugie, całkowicie niezależne od tego pierwszego do wyłącznego użytku władzy i wojska. Składające się prawdopodobnie z trzech lub czterech linii, określane jest kryptonimem system D-6 (Д-6), od publikacji w 1992 w czasopiśmie „Ogoniok” bardziej znane jako Metro-2, o łącznej długości tras 300 km. Jedna z tych linii biegnie podobno od Kremla do lotniska Wnukowo, inna łączy wszystkie obiekty wojskowe. Tutaj znajdziecie więcej informacji na ten temat, w sam raz na początek całodniowego zaczytania się w tym temacie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Metro-2 

 

Najpiękniejsze na świecie?

W tytule tego postu celowo umieściłam znak zapytania- czy najpiękniejszym może być metro, które powstało w tak okrutnych czasach, jako wykwit tak zbrodniczej ideologii? A może nie powinniśmy się tym przejmować i po prostu podziwiać rozmach i niesamowite wrażenia, które robi na przechodniach? Pozostawiam to do Waszej oceny, fakt faktem- jest co oglądać i co fotografować. Nam udało się uchwycić na zdjęciach aż 16 spośród 200 stacji, zarówno tych najbardziej znanych jak i odkrytych przy okazji, o których nie wspominają inne artykuły. Oceńcie sami, czy warto było zagłębić się w podziemia Moskwy na 4 godziny 😉

 


 

1. Taganskaya - Тага́нская

Jedna ze stacji zbudowanych po wojnie, które miały wyglądać jak świątynie zwycięstwa. Taganskaya to prawdziwy podziemny pałac: główna ozdoba to 48 majolikowych płaskorzeźb przedstawiających żołnierzy radzieckich, a do tego ceramiczne rzeźby i eleganckie żyrandole.

Metro Moskwa, stacja Taganskaya

Metro Moskwa, stacja Tagańskaya

Metro Moskwa, stacja Tagańskaya

 

2. Mayakovskaya - Маяковская

Stacja Majakowskaja (linia Zamoskworiecka) wybudowana w wyszukanym stylu art deco zachwyca prostotą i elegancją, zapewnia odpoczynek oczu od przepychu innych stacji.

Otwarta 11 września 1938 r., rok później została wyróżniona Grand Prix na Wystawie Światowej w Nowym Jorku. Została zaprojektowana i zbudowana w czasie, kiedy władze dawały architektom wolną rękę, polecając jedynie, że "ma być ładnie".

W czasie wojny na Majakowskiej zbierał się komitet centralny partii- rozwinięto czerwone dywany, wagony metra przerobiono na bufety, w przejściu podziemnym uruchomiono szatnię. Stacja bywała również salą koncertową.

Metro Moskwa, stacja Mayakowskaya

Metro Moskwa, stacja Mayakowskaya

 

3. Elektrozavodskaya - Электрозаводская

Stacja "elektryczna", znajdująca się niedaleko fabryki żarowek, czego nie da się nie zauważyć. Tworzy swoiste muzeum elektrycznosci: oprócz niezwykłego sufitu warto zwrócić uwagę na płaskorzeźby, przedstawiające ciężką pracę ludności podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, czy mniejsze, znajdujące się w okolicy kas biletowych z wizerunkami ojców elektryczności (o dziwo nie są to Rosjanie!!): B. Franklin czy M. Faraday.

Metro Moskwa, stacja Elektrozavodskaya

Metro Moskwa, stacja Elektrozavodskaya

4. Komsomolskaja -Комсомольская

To również jedna ze stacji oddanych po II Wojnie Światowej (1952r.), zbudowana więc według przykazania Wodza o przepychu i rozmachu. Do wykończenia tych "podziemnych pałaców" używano najdroższych materiałów, oświetliły je wielkie żyrandole.

Jest to jedyna stacja metra, której wyjścia prowadzą do trzech dworców kolejowych: dworzec Kazański, Jarosławski i Leningradzki.  Żółte ściany, zdobione białym marmurem bardziej niż element systemu transportu publicznego przypominają bojarskie rezydencje.

Metro Moskwa, stacja Komsomolskaja

Metro Moskwa, stacja Metro Moskwa, stacja Komsomolskaja, wywietrznik :)

 

5. Arbatskaya -Арба́тская

Stacja powojenna, otwarta w 1953 r. Co ciekawe, w systemie metra są tylko dwie pary stacji o tej samej nazwie, które nie są ze sobą połączone - Arbatskaja linii Arbacko-Pokrowskiej i linii Filowskiej, oraz Smolenskaja linii Arbacko-Pokrowskiej i linii Filowskiej.

 

Metro Moskwa, stacja Arbatskaya

Metro Moskwa, stacja Arbatskaya

Metro Moskwa, stacja Arbatskaya

Metro Moskwa, stacja Arbatskaya

 

6. Park Pobedy - Парк Победы (Park Zwycięstwa)

Stacja ta ma symbolizować zakończenie II Wojny Światowej. Jest inna niż większość stacji- nie jest bogato zdobiona, a na sufitach nie wiszą żyrandole. Jest to jedna z najgłębiej położonych stacji metra na świecie (84 metry pod ziemią), a wsiadając na schody ruchome nie widać ich końca.

Metro Moskwa, stacja Park Pobedy

Metro Moskwa, stacja Park Pobedy

Metro Moskwa, stacja Park Pobedy

 

7. Ploshchad Revolyutsii -Пло́щадь Револю́ции (Plac Rewolucji)

Przy każdym łuku znajdują się dwie rzeźby z brązu przedstawiające lud sowiecki, które symbolizują wspaniałą przeszłość i przyszłość Rosji: farmerzy, pisarze, dzieci, robotnicy i a nawet pies, którego będąc studentem w potrzebie należy pogłaskać po pysku w imię zdanego egzaminu.

Metro Moskwa, stacja Ploshchad Revolyutsii

Metro Moskwa, stacja Ploshchad Revolyutsii

Metro Moskwa, stacja Ploshchad Revolyutsii

Metro Moskwa, stacja Ploshchad Revolyutsii

 

8. Nowosłobodskaja- Новослободская

Stacja witrażowa! Warto na niej się zatrzymać żeby zobaczyć te aż 32 rożne, obramowane w ciężkich mosiężnych ramach, w dodatku podświetlane witraże o tematyce „Pokój na całym świecie” (czyli kolejne socalistyczne  obrazki).

Metro Moskwa, stacja Nowosłobodskaja

Metro Moskwa, stacja Nowosłobodskaja

Metro Moskwa, stacja Nowosłobodskaja

Metro Moskwa, stacja Nowosłobodskaja

Metro Moskwa, stacja Nowosłobodskaja

 

9. Kiyevskaya (Koltsevaya Line) - Ки́евская

Pierwsza stacja wybudowana po śmierci Stalina. Jej dekoracje przedstawiają sielankowe stosunki między Ukraińcami i Rosjanami- co biorąc pod uwagę ówczesne realia jest niezłym dowcipem, delikatnie mówiąc.

Jedną z ciekawszych mozaik na tej stacji jest „Walka o sowiecką władzę na Ukrainie”. Przyczyną jej ogromnej popularności  jest to, że jedna z postaci partyzantów (wyposażona w radiotelefon oraz pokrywę od skrzyni), wygląda jakby trzymała telefon komórkowy oraz torbę od laptopa. Jest to turystyczne miejsce must selfie. 

Metro Moskwa, stacja Kiyevskaya (Koltsevaya Line)

„Walka o sowiecką władzę na Ukrainie”. Metro Moskwa, stacja Kiyevskaya (Koltsevaya Line).

Pod tym portretem Lenina na podłodze namalowana jest czerwona duża kropka, oznaczająca miejsce, w którym najlepiej stanąć aby dobrze się z nim sfotografować :) Metro Moskwa, stacja Kiyevskaya (Koltsevaya Line).

10. Kiyevskaya (Arbatsko-Pokrovskaya Line)-   Ки́евская

Tutaj  również tematem jest ta sama wielka przyjaźń Rosyjsko-Ukraińska, albowiem jest to ta sama stacja (ta sama nazwa) tylko w innej linii.

Metro Moskwa, stacja Kiyevskaya (Arbatsko-Pokrovskaya Line)

Metro Moskwa, stacja Kiyevskaya (Arbatsko-Pokrovskaya Line)

Metro Moskwa, stacja Kiyevskaya (Arbatsko-Pokrovskaya Line)

Metro Moskwa, stacja Kiyevskaya (Arbatsko-Pokrovskaya Line)

Metro Moskwa, stacja Kiyevskaya (Arbatsko-Pokrovskaya Line)

11. Smolenskaya (Arbatsko-Pokrovskaya Line)-  Смоленская

Również stacja powojenna. I również motywem wystroju jest zwycięstwo przed najeźdźcami. Co ciekawe, nie ma ona połączenia z dugą stacją o tej samej nazwie, na linii  Filowskiej :)

Metro Moskwa, stacja Smolenskaya (Arbatsko-Pokrovskaya Line)

 

12. Belorusskaya (Koltsevaya Line) -Белору́сская

Tym razem na tapecie Białoruś. Stacja przedstawia wiele charakterystycznych dla tego kraju motywów: zeźby przedstawiające białoruskich partyzantów, niesamowity sufit, a przede wszystkim posadzka, która podobno ma przypominać swoim wzorem tradycyjne zdobienia białoruskich kołder.

Metro Moskwa, stacja Belorusskaya

Metro Moskwa, stacja Belorusskaya

 

Metro Moskwa, stacja Belorusskaya

Metro Moskwa, stacja Belorusskaya

To co, gdzie się przesiadamy??? :)

 

13. Oktyabrskaya (Koltsevaya Line) - Октя́брьская

Powojenna, otwarta w 1950 roku. Jeden z przykładów mieszania różnych stylów: mamy więc tu zarówno XIX-wieczny styl empire,  trochę z Napoleona no i oczywiście socjalizm.

Metro Moskwa, stacja Oktyabrskaya (Koltsevaya Line)

Metro Moskwa, stacja Oktyabrskaya (Koltsevaya Line)

Metro Moskwa, stacja Oktyabrskaya (Koltsevaya Line)

Metro Moskwa, stacja Oktyabrskaya (Koltsevaya Line)

Metro Moskwa, stacja Oktyabrskaya (Koltsevaya Line)

 

14. Prospekt Mira -Проспект Мира (Aleja Pokoju linia Kolcewaja)

Motywem przewodnim tej powojennej stacji jest rozwój rolnictwa w ZSRR.

Metro Moskwa, stacja Prospekt Mira

wywietrznik :) Metro Moskwa, stacja Prospekt Mira

15. Teatralnaya Театра́льная

Jedna ze stacji przedwojennych, oddana w 1938 roku.

Metro Moskwa, stacja Teatralnaya

Metro Moskwa, stacja Teatralnaya

16. Baumanskaya Бауманская

Nazwana na cześć rosyjskiego rewolucjonisty Nikołaja Baumana (1873-1905). Stacja jest drugą najbardziej zatłoczoną stacją w moskiewskim metrze (po stacji Wychino). Wynika to z bliskości trzech uczelni: Moskiewskiego Uniwersytetu Technicznego im. Baumana, Moskiewskiego Uniwersytetu Inżynierii Lądowej i Moskiewskiej Akademii Prawniczej.

Tematem wystroju jest praca na froncie podczas Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. W hallu stacji znajdują się rzeźby czerwonoarmistów, partyzantki, pracownika, rolnika i innych, jakby wychodzące ze ścian. Na końcu znajduje się mozaika przedstawiająca Lenina na tle powiewających sztandarów.

Metro Moskwa, stacja Baumanskaya

Metro Moskwa, stacja Baumanskaya

Metro Moskwa, stacja Baumanskaya

Metro Moskwa, stacja Baumanskaya


 

A to tyko 16 spośród 200 stacji! Nie wiem jak na Was, ale na nas zrobiły one ogromne wrażenie.

Co jest za murami Kremla? Moskwa #2
Wakacyjne wakacje! Chorwacja rulezz

  • JAK CUUUDNIE TU!

    • Monia

      dziękujemy!! 😀 <3

    • Monia PituPitu

      dziękujemy :* :* :* PS. udało się- marzec 😀

  • Pingback: 15 najfajniejszych miejsc w Moskwie! cz.1()

  • Pingback: 15 najfajniejszych miejsc w Moskwie! cz.2()

  • Pingback: 15 najfajniejszych miejsc 2016! (PODSUMOWANIE ROKU)()

  • Pingback: Moskwa 2017! Miejsca, w które się wraca.()

  • Pingback: Moskwa 2017: ‘Stalinskije wysotki’ czyli Siedem Sióstr Stalina!()

  • Pawel S

    Boże, ale nawet w reportażu o metrze ma się pojawić ten szablonowy arogancki debilizm: “Nie wszyscy wiedzą, że Stalin zabił wielokrotnie więcej ludzi niż sam Hitler (szacunki mówią nawet o 100 milionach ofiar polityki Stalina łącznie)”
    O czym ty piszesz, kobieto? Opanuj się, proszę, i zerknij do jakiejś innej książki oprócz bajek wujka Sołżenicyna

    • Monia PituPitu

      Hej, nie czytałam Sołżenicyna 😀 Poza tym, nie rozumiem za bardzo o czym mówisz- sądzisz, że to nie prawda, czy ze nie powinnam wspominać o Stalinie przy okazji czegoś co powstało z jego inicjatywy, na wyraźny rozkaz i jest niezwykłym przypadkiem gdy z okrutnego okresu przetrwało coś pięknego? Piszę o metrze i o tym, co ja tam zobaczyłam i czego się dowiedziałam :) Jeśli Ci to nie pasuje to przykro mi bardzo;)

      • Pawel S

        Nie czytałaś Sołżenicyna, ale mówisz i piszesz dokładnie zgodnie z jego bajkowym paradygmatem. Przed tym jak walić takie głupoty w dowolnym temacie, związanym z Rosją, warto jednak poczytać coś dokumentalnego na temat, a nie pokazywać na już swoją arogancję i totalny brak wiedzy i zrozumienia tematu. Przepraszam, ale pisać o rzekomo 100mln ofiar – to jest idiotyzm godny rednecka z Alabamy, który w życiu niczego oprócz swej kukurydzy nie chce wiedzieć.

        • Monia PituPitu

          takie są fakty, tak ludzie piszą w książkach, tak inni powtarzają. Możesz się pienić, możesz tupać nóżką ale tego nie zmienisz. Mało kto wie, ile ludzi zginęło z ręki Stalina- zazwyczaj mówi się u nas tylko o stronie Niemieckiej. Dlatego to napisałam. To co, Sołżenicyn jednak warty przeczytania? Bo już się chyba sam pogubiłeś. Nie sądzę, że wykazuję totalny brak wiedzy, widzę że ktoś tu lubi z grubej rury sobie walnąć od śniadania. Słowo “rzekomo” świadczy właśnie o tym, że dokładnie nie jest to udowodnione. Proszę czytać ze zrozumieniem i nie siać negatywnych emocji po internetach. Pozdrawiam!

  • Trackball

    Niestety, nie rozumiesz, jak socjalizm został zbudowany w ZSRR. Kto powiedział, że celem jest zabicie wszystkich przedstawicieli innej klasy? Ponad połowa radzieckich wyższych oficerów wojskowych miała doświadczenie w armii carskiej.
    Polacy (a nie tylko) mają “karalucha w ich głowach” – w żaden sposób nie trafili w przeglądzie przejazdu Stalina i Lenina. :)
    Artykuł o Moskwie, jeśli nie wspomina Stalina, co najmniej 10 razy jest uważany za niepoprawny.

    Przetłumaczone przez Google :)

    • Monia PituPitu

      Hej, nie do końca się z Tobą zgodzę. Ja na blogu piszę o tym, co mnie zaciekawi i co zobaczę pięknego lub niezwykłego. Tutaj tak było, że historia metra zauroczyła mnie (i nie tylko), bo to niesamowite, że w takich strasznych czasach powstało coś tak pięknego. Chyba zgodzisz się ze mną, że głupio byłoby nie wspomnieć o tym jak to powstało? Czy lepiej udawać że wcale nie, i tylko pokazać piękne zdjęcia? Ja nie potrafię tak płasko patrzeć na zabytki, zawsze staram się dowiedzieć o nich czegoś więcej, zobaczyć jaka jest ich historia i dopiero wtedy bardziej je “czuję”. Zauważ, że o Moskwie pisałam baaardzo dużo, nigdzie gdzie się to bezpośrednio nie wiązało- nie wspominałam o Stalinie. Wręcz artykuły o nowoczesnej, młodej Moskwie, np. Lato w mieście- zaznaczyłam, że Moskwa to nie tylko historia i nie tylko Stalin i Lenin! Przecież piszę do osób, które również tak jak ja, nie znają historii na wyrywki, zanim coś powiem muszę się dowiedzieć więcej. Gdy tego się dowiem- opowiadam. Żeby ludzie w moim wieku (którzy zapewniam Cię- mają dużo ciekawszych rzeczy w życiu do robienia niż czytanie wiecznie o Stalinie) zrozumieli to co ja rozumiem przez patrzenie na zdjęcia pięknych wnętrz. A poprawność mam na prawdę “gdzieś”.
      Pozdrawiam serdecznie:)

  • Pawel S

    Spróbuję pomóc autorce http://istmat.info/node/19968

    • Monia PituPitu

      niestety nie mówię po rosyjsku więc nie przeczytam tej strony. Pozdrawiam! :)

      • Pawel S

        No to gugel translejt – i rusz. Naprawdę warto.

        • Monia PituPitu

          nie mam tyle czasu, może na emeryturze!

          • Pawel S

            No ależ oczywiście. Jak ja niemądry śmiałem zaproponować takie coś jak trochę meritum w dyskusji.
            A na razie wal śmiało o 100mln – przecież przeciętny polski kowalski tylko tego oczekuje w odpowiedziach o Rosji, a nie jakieś bzdety o pięknym metrze i czystym kiblu w pociągu.

          • Monia PituPitu

            sorrry, ale to ty się tu jako jedyny Stalina czepiasz. Reszta jakoś zachwyca się kiblami w pociągi i pięknym metrem… Trochę meritum? Meritum to tylko dla Ciebie Stalin, dla mnie meritum tego artykułu to piękno w okrutnych czasach.
            I to co uprawiasz to nie jest dyskusja tylko obrzucanie mnie g* bo nie przyjmuje Twojego toku rozumowania. Jak masz swój, tak bardzo oryginalny jak twierdzisz, to pisz bloga i tam się uzewnętrzniaj naukowo. Ja u siebie piszę o tym co MNIE interesuje. Miłego!

          • Pawel S

            Hmmm…. Otwarcie lekceważysz inne źródła informacji, pisząc “może na emeryturze!”, i pozostając z głupotą o “okrutnych czasach i Stalinie gorszym od Hitlera” a przy tym to niby ja kogoś tam obrzucam. Ciekawe.
            No, skoro chcesz mimo wszystko pozostać głupia bezmyślną laleczką – to nie mogę zabronić.

          • Monia PituPitu

            Tak, otwarcie ignoruje bezsensowne źródła informacji, gdzie nie znając języka nie mogłabym ich rozumieć a, z całym szacunkiem, tłumacząc tak wazne rzeczy w google translator wolę nie liczyć na to, że akurat nie zrobi miliona znacząćych błędów, jak zawsze. Podeślij to komuś kto mówi po rosyjsku albo bada tą sprawę naukowo- jeśli u nas w Polsce jeszcze taka osoba się nie znalazła, i nie przetłumaczyła, jak twierdzisz, tak niesamowitego źródła informacji to gratuluje- właśnie dokonałeś epokowego odkrycia, możesz lecieć do śniadaniówki i o tym opowiedzieć. Ja przeczytałam to co mi wpadło w ręce jeśli chodzi o tą tematykę. JEśli to wg Ciebie jeszcze za mało- no trudno, idź poczytać naukowe blogi historyczne a nie pitupitu o podróżach z dzieckiem…….

            Ciekawe, w którym momencie napisałam z głupotą o “okrutnych czasach”. Czyli sądzisz, że nie były takie złe i w sumie to “fajnie było w tym PRLu” jak z tęsknotą wzdycha u nas połowa społeczeństwa? Też masz takie tęsknotki o okrutnych czasach Stalina? JCo to za dyskusja jeśli podważasz tak oczywiste oczywistości jak okrucieństwo dyktatorów… pffff. Możesz mi wrzucać od głupich lasek, śmiało :))) serio, byłabym bardzo słaba gdybym przejmowała się takimi opiniami :)Pisz co chcesz, ja swoje i tak będę robić. Pa!

          • Pawel S

            Gratuluje kolejnej reprodukcji całego typoszeregu wszystkich pseudodemokratycznych bajeczek i strachów.
            Pięknie walisz bezgraniczną głupotą i piękne jest to twoje życzenie w tej głupocie zawsze tkwić))

          • Monia PituPitu

            oj ktoś tu się zdenerwował haha:))) takie teksty “głupia jesteś, nie ty głupi” ostatnio u Leosia słyszałam w przedszkolu, ale cóż, takie są plusy pisania publicznie! :) rozchmurz się trochę, pooglądaj ładne zdjęcia i żyj dalej! niedługo u nas więcej zdjęć z Włoch na profilu, może słońce lepiej na Ciebie podziała niż ciągle te Staliny!:)) Pa!

          • Pawel S

            Cóż, skoro jesteś głupia i taka chcesz pozostać, mimo innej możliwości – to co mogę zrobić z tym faktem. Rób sobie fajne zdjęcia z Włoch, to jest twój poziom.

          • Monia PituPitu

            hahah “nie, ty jesteś głupi!” ;D ;D ;D kogo to można spotkać w internecie, aż niesamowite!

          • Monia PituPitu

            o wiem, przetłumaczę cały rosyjski internet, przekopię archiwa, nawet te niedostępne, policzę ofiary osobiście i dopiero się wypowiem, może zasłużę wtedy na Twój szacunek jak ktoś nie rozumie, że od tego są osoby piszące książki i opracowujące ten temat, aby później tacy laicy jak ja mogli to przeczytać i zinterpretować, to ja już nic nie poradzę.