Recent Posts by Monia

Zrób to sam: Laponia i Święty Mikołaj (koszty+info)

Ile kosztuje i jak zorganizować samodzielnie wizytę u prawdziwego Świętego Mikołaja w Laponii?    Mówi się, że na tym świecie nie ma nic za darmo. Otóż błąd- wejście do Świętego Mikołaja jest za darmo:D Ale, jeśli tak jak my, nie mieszkacie w Rovaniemi w Finlandii i aby dostąpić tego darmowego zaszczytu musicie nieco pokombinować (i…
Czytaj dalej

Wioska Świętego Mikołaja- tydzień przed Świętami! (Finlandia)

Jak dobrze mieć małe dziecko! Bo przecież nie wypada, żeby dorośli, trzydziestoletni, poważni ludzie tuż przed Świętami rzucili wszystko, wybłagali urlopy i pojechali na biegum północny szukać Świętego Mikołaja... dlatego szybko nauczyliśmy Leosia rysować bałwanki i pod płaszczykiem zawiezienia jego pierwszego listu do Świętego Mikołaja, ruszyliśmy na północ. Spełnić chyba największe marzenie każdego (wiecznego) dziecka i…
Czytaj dalej

Szwajcaria południa, czyli Międzygórze i Wodospad Wilczki (Sudety)

Za siedmioma lasami i za siedmioma górami, tfu pomiędzy szóstą i siódmą górą, leży sobie maleńkie miasteczko, które niemal dwieście lat temu pewna księżniczka postanowiła zamienić w oazę tyrolskiej architektury. Schowane sprytnie w tych lasach i górach, przetrwało wichry historii w niezmienionej formie i do dziś cieszy oko tych, którzy ten wyjątkowy zakątek Sudetów odnajdą.…
Czytaj dalej

Zamek Krzyżtopór i okolica, czyli weekend w Świętokrzyskim!

Zamek Krzyżtopór to największa budowla pałacowa w Europie przed powstaniem Wersalu. Przy Pałacu w Kurozwękach znajdziemy hodowlę bizonów i małe ZOO. A do pełni weekendowego szczęścia polecamy spanie w odnowionym staropolskim dworze, po którym oprowadzi potomek rodziny właścicieli- Radziwiłłów!    Zamkowo-pałacowy weekend! Powtórzę się, ale nic się w tej materii nie zmieniło: Warszawa ma tą jedną…
Czytaj dalej

Leo w krainie Maszy i Niedźwiedzia, czyli NEYA! Transsyberian stop#1

Bagaże ponownie spakowane, plecaki na swoich miejscach, Leo z balonem KFC w ręce. Po spokojnej, pierwszej nocy w wagonie Kolei Transsyberyjskiej i pierwszych 600 km trasy, zgodnie z rozkładem co do minuty, podekscytowani "że hej" (co najmniej)- wysiadamy w końcu w Neyi. Miejscowości, w której na zesłaniu żyła nasza rodzina i gdzie urodziła się nasza babcia.…
Czytaj dalej

Dziecko w Kolei Transsyberyjskiej!

Mieliśmy zacisnąć zęby i jak najwięcej myśleć o Małym, tak żeby to jemu, a nie nam, przede wszystkim było wygodnie. My chcieliśmy spełnić nasze marzenie, on miał być bezpieczny i szczęśliwy. Sam tytuł tego postu brzmi dość komicznie. Sam pomysł był karkołomny. Zanim kilka pomysłów i zbiegów okoliczności nie wpadło na siebie, nie chcieliśmy wierzyć,…
Czytaj dalej

Ostatnie chwile, pierwsza noc i w końcu: Jak wygląda Kolej Transsyberyjska A.D. 2017?!

Miało być brudno, strasznie, gorąco i obrzydliwie. Miało nie być dobrego jedzenia. Mieliśmy dla bezpieczeństwa spryskiwać materace środkiem owadobójczym i co noc kłaść kocyk pod Leosiem. Toaleta miała być naszym głównym wrogiem, tuż zaraz za ciasnotą i dłużącym się w nieskończoność czasem.  No bo z czym kojarzy się podróż Koleją Transsyberyjską? Z pociągami typu "stare,…
Czytaj dalej

Moskwa mniej oczywista: Arbat, Muzeum Gułag, Łubianka, Zbrojownia i City!

Czyli NOWE, w końcu zobaczone! Miejsca mniej oczywiste, ale równie ważne. Pisałam już, że w Moskwie jest co robić. Pisałam też, że nasza wishlista była bardzo długa. Teraz w końcu napiszę, co z niej udało nam się zobaczyć NOWEGO podczas ostatniej wizyty (poza dokończeniem "siódemki" Stalina, którą już widzieliście), co z tego nas zachwyciło, co…
Czytaj dalej

Moskwa 2017: ‘Stalinskije wysotki’ czyli Siedem Sióstr Stalina!

Wyglądają niczym nasz warszawski straszak, tak bardzo kontrowersyjny i mający tylu zwolenników, co przeciwników, Pałac Kultury i Nauki. Są podobne do siebie, ale każdy jest inny. Wszystkie wydawały mi się większe od swojego warszawskiego brata (chociaż prawie wszystkie są nisze). No i te zwieńczenia czerwoną gwiazdą! :O Przed Państwem socrealizm w wersji high.   Można by powiedzieć,…
Czytaj dalej